Właśnie w taki sposób dochodzi do tragedii – jak w tym przypadku na Górze Małosz. W ognisku pozostaje tlący się żar, często niewidoczny. Wystarczy lekki podmuch wiatru, by iskry przeniosły się na suchą ściółkę. Ta zaczyna się tlić, a po chwili pojawia się ogień. W warunkach suszy płomienie błyskawicznie obejmują trawy, krzewy i młode drzewa, rozprzestrzeniając się dalej i dalej. W krótkim czasie niewielkie ognisko zamienia się w ogromny pożar powodujący ogromne straty przyrodnicze i niszczący lata pracy leśników. To, co rosło tutaj przez około 10 lat, będzie musiało zacząć od nowa. To nie tylko ponowne sadzenie drzew, ale także długi i wymagający proces przygotowania terenu po pożarze – uprzątnięcia zniszczeń, zabezpieczenia gleby i odtworzenia warunków do wzrostu nowego pokolenia lasu.
Skutki takiego pożaru odczuwalne są przez długie lata:
➡️ zniszczony zostaje cały młody drzewostan
➡️ gleba traci swoje właściwości i potrzebuje czasu na regenerację
➡️ znika schronienie dla zwierząt
➡️ odbudowa lasu trwa kolejne lata, zanim osiągnie dawną formę.












