• Piątek, 20 września 2019
  • Godz. 3:36
  • Imieniny: Eustachego, Euzebii, Filipiny
  • Czytających: 2681
  • Zalogowanych: 0
  • Niezalogowany | Zaloguj | Rejestracja

Strażackie wspomnienia

Wiadomości: REGION, Boguszów-Gorce
Poniedziałek, 26 sierpnia 2019, 6:31
Aktualizacja: Wtorek, 27 sierpnia 2019, 8:31
Autor: red
Fot. OSP Boguszów/facebook
Tak piękną panoramę jak na zdjęciu możemy podziwiać kilkaset metrów od szczytu Dzikowca, w punkcie oznaczonym jako "łyse drzewo".

Widoki są rewelacyjne. Lecz ten pusty obszar po środku lasu, na grzbiecie masywu nie powstał celowo. Dziesięć lat temu (w roku 2009) doszło w tym miejscu do pożaru, który objął powierzchnię ponad 1,5 ha! Była to jedna z najtrudniejszych akcji tego typu, jak na tamte czasy.

Tak wspominają to wydarzenie na swoim profilu społecznościowym strażacy z Boguszowa:
- Stromy szczyt i brak dojazdu dla samochodów gaśniczych (757 m.n.p.m) spowodowały, że na górę jako pierwsi szliśmy pieszo, a pozostali strażacy, którzy przybyli jako wsparcie (kilkanaście jednostek z całego powiatu) wjeżdżali wyciągiem. Na początku akcji ręcznie, przy pomocy tłumic i łopat ograniczaliśmy rozprzestrzenianie się ognia. Dopiero po dokładnym rozpoznaniu terenu możliwy był wjazd wozami w okolice pożaru, od strony zalewu w Grzędach. Po dotarciu wozami na górę i zbudowaniu kilkusetmetrowej linii gaśniczej udało się podać skuteczne prądy wody na ogień. Mimo to działania trwały kilka dni. Dlatego prosimy Was o zachowanie ostrożności w lesie, a szczególnie o nie pozostawianie nie dogaszonych ognisk - wspominają strażacy.

Twoja reakcja na artykuł?

0
0%
Cieszy
0
0%
Dziwi
2
100%
Nudzi
0
0%
Smuci
0
0%
Złości
0
0%
Przeraża

Czytaj również

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2019 Highlander's Group