Mimo że temperatura na zewnątrz sięgała -12°C, co zdecydowanie nie zachęcało do działania, to zgodnie z zasadą „oczekuj nieoczekiwanego” zebraliśmy się dziś, aby sprawdzić nasze umiejętności ratownicze właśnie w takich warunkach.
Choć w naszej okolicy nie ma dużych zbiorników wodnych, w przeszłości podejmowaliśmy już działania ratownicze na stawie pod Dzikowcem, dlatego też ten obiekt został wybrany jako miejsce ćwiczeń.
Aby scenariusz był jak najbardziej realistyczny, nie mogło zabraknąć pozoranta. Jeden z naszych druhów wszedł do lodowatej wody, aby stworzyć prawdziwe warunki do szkolenia (oczywiście wszystko odbyło się pod pełną kontrolą i dla dobra ćwiczeń).
Dziękujemy wszystkim druhom za zaangażowanie i profesjonalizm – bo nawet w największym mrozie najważniejsze jest bezpieczeństwo nas wszystkich.
Ostrzeżenie dla wszystkich:
zamarznięte zbiorniki wodne mogą wydawać się bezpieczne, ale nigdy nie można być pewnym grubości i nośności lodu – lód bywa cienki, nierówny i zdradliwy, a wchodzenie na niego bez odpowiedniej wiedzy, sprzętu i oceny ryzyka może skończyć się tragicznie. Jeśli nie masz pewności co do bezpieczeństwa lodu, zdecydowanie nie wchodź na niego i wybieraj wyznaczone lodowiska oraz miejsca do zabawy.












