• Wtorek, 20 sierpnia 2019
  • Godz. 3:42
  • Imieniny: Bernarda, Samuela, Sobiesława
  • Czytających: 2955
  • Zalogowanych: 0
  • Niezalogowany | Zaloguj | Rejestracja

„Życie to cholernie gorąca plaża” – Spadkobiercy

Wiadomości: Wałbrzych
Środa, 25 kwietnia 2012, 17:59
Aktualizacja: 18:02
Autor: Alicja Śliwa
Fot. Wydawnictwo ZNAK
Taki slogan znajduje się na widokówce z Hawajów, które nieodparcie kojarzą się nam z piaskiem białym jak porcelana, wieńcami z kwiatów czy drinkami w łupinach z orzechów kokosowych. Wydawać by się mogło, że „W tropikach trudno być nieszczęśliwym”. A jednak...

Matta Kinga – głównego bohatera i narratora książki „Spadkobiercy” autorstwa Kaui Hart Hemmings - poznajemy w bardzo trudnym dla niego momencie. Jego żona Joanie przebywa w stanie śpiączki po wypadku bez szans na przebudzenie. Do niego będzie należało poinformowanie o tym fakcie swoich dwóch zbuntowanych córek. Oprócz tego mężczyzna musi podjąć decyzję w sprawie sprzedaży rodzinnej ziemi, będącej w posiadaniu jego klanu od wielu lat.

Matt do tej pory nie był dobrym ojcem. Niewiele wie o swoich córkach. Wydają mu się dziwne, jakby z innej planety, młodszą określa mianem „szurnięta”. Także jego małżeństwo nie było tak wzorcowe, jak mu się wydawało. Gdzieś w codzienności, ciągłym pośpiechu i zapracowaniu stracił kontakt ze swoimi bliskimi. Paradoksalnie ta trudna sytuacja sprawia, że Matt powoli, krok po kroku odzyskuje zaufanie córek, dojrzewa i uczy się na nowo być ojcem.
To wzruszająca i bardzo prawdziwa książka. Mówi o trudnych sprawach, ale bez zbytniego patosu. Główny bohater nie jest idealnym rodzicem, nie radzi sobie z dorastającymi córkami. Nie ma gotowych recept na życie. Targają nim różne emocje: od wściekłości i agresji, poprzez ból, rezygnację, aż do pogodzenia się ze sytuacją. Umieranie żony dało mu jednak szansę, aby spojrzeć na nią jeszcze raz oczami zakochanego chłopaka i utwierdzić się, że była miłością jego życia, mimo różnych trudnych sytuacji po drodze. Warta zapamiętania jest definicja miłości według niego: „Kogoś kochamy, gdy nie wyobrażamy sobie, że możemy coś przeżyć bez tej drugiej osoby”. Matt codziennie zapamiętywał różne wydarzenia, ploteczki i nowiny, by móc wieczorem opowiedzieć je
Joanie.

Istotnym wątkiem jest sprawa sprzedaży ziemi, koresponduje on z wątkiem prywatnym. Przewija się przez całą powieść i do końca nie wiemy, jaką decyzję podejmie Matt, spadkobierca hawajskiej księżniczki Kekipi, buntowniczki, która poślubiła białego wbrew woli swojej rodziny. Ziemia jest obowiązkiem i dziedzictwem, o które należy dbać.
Książka została zekranizowana w 2011 roku przez Alexandra Payne'a, reżysera m. in. świetnych „Bezdroży”. Rolę Matta Kinga zagrał George Clooney (otrzymał za nią Złoty Glob oraz nominacje m. in. do Oscara), co wydaje się dosyć chybionym pomysłem obsadowym, bo która kobieta chciałaby zdradzać kogoś o aparycji gwiazdora, ideał mężczyzny po prostu?

Autorka bardzo przekonująco opisuje emocje i reakcje w obliczu śmierci najbliższej osoby. Każdy inaczej reaguje w takiej sytuacji. Najtrudniejsze jest pogodzenie się z tragedią. Jednak każda strata mimo cierpienia jest początkiem czegoś nowego, często lepszego. K. H. Hemmings daje nam taką nadzieję i myślę, że warto jej uwierzyć.

Kaui Hart Hemmings, Spadkobiercy, Znak 2012

Czytaj również

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2019 Highlander's Group