Zarządzenie podpisał przewodniczący klubu Paweł Śliz. Miejsce Aleksandry Leo zajął Bartosz Romanowicz. 21 stycznia skończyła się kadencja Rady Krajowej Polski 2050 i Aleksandra Leo zarządziła wybory, co nie spodobało się jej partyjnym kolegom.
"Zgodnie z podjętą uchwałą Klub Parlamentarny wybierze sześciu członków Rady Krajowej spośród Posłanek i Posłów oraz trzech spośród Senatorów" – ogłoszono.
Parlamentarzyści przychylni Szymonowi Hołowni oskarżyli Leo i wspierającą ją grupę o próbę "puczu".
— Dzisiaj zostałam odwołana z funkcji wiceprzewodniczącej prezydium. Natomiast ja kompletnie nie widzę tutaj logiki, ponieważ jeszcze wczoraj przewodniczący Śliz prosił, żebym poprowadziła posiedzenie klubu pod jego nieobecność. Zastąpiłam go również podczas konwentu seniorów przed głosowaniami, a dzisiaj się dowiaduję, że już wczoraj zostałam odwołana z funkcji przewodniczącej — mówiła posłanka Leo.
"Chaos polaryzacji, która wprowadziła do mojej partii tocząca się kampania wyborcza i śmiertelny bój dwóch frakcji kandydatek, osiągnął apogeum i musi zostać natychmiast opanowany. Obecna sytuacja zagraża nie tylko partii, ale naszej koalicji i przyszłości Polski. Założyłem tę partię, każdego i każdą z Was osobiście wskazałem na wyborcze listy i rządowe stanowiska. Dziś mam do Was proste przesłanie. Opamiętajcie się. Wystarczy" – zaapelował na platformie X Szymon Hołownia.










