Jeszcze w grudniu 2025 roku doszło do tragicznego wypadku podczas którego na przejeździe kolejowym zginęli 31–letni rodzice małej, dwuletniej Michaliki. W jednym momencie dziewczynka straciła oboje rodziców, można teraz pomóc jej i dziadkom unieść codzienność.
- 21 grudnia 2025 roku w Ziębicach zginęli Iwona i Krystian – rodzice Michalinki. W jednej chwili ta dziewczynka straciła wszystko, co było dla niej punktem odniesienia i bezpieczeństwem. Michalinka jest dzieckiem niesłyszącym - jednostronnie zaimplantowanym. Przed nią kolejna operacja - wszczep drugiego implantu, który pozwoli jej słyszeć obustronnie. Każdy dzień, jej życia, to terapia, ćwiczenia, powtarzalność i ogromna potrzeba stabilności – szczególnie teraz, po tak nagłej stracie - mówi Aleksandra Bogonos, prezes Stowarzyszenia Rodziców i Przyjaciół Dzieci z Wadą Słuchu.
Po śmierci rodziców Michalinka została pod opieką rodziców Iwony – swoich dziadków. To oni przy wsparciu najbliższych, przeżywając żałobę po własnym dziecku, przejęli pełną odpowiedzialność za wnuczkę i jej przyszłość.
- Michalinka jest objęta terapią w naszym Ośrodku Rehabilitacji i Terapii Rodzin Dzieci z Wadą Słuchu. Znamy ją. Znamy tę rodzinę. Pracujemy z Michalinką i widzimy, jak bardzo potrzebuje spokoju, stałości i ludzi, którzy nie znikną. Wiemy też, jak kruche potrafi być wszystko, gdy rodzina zostaje sama po takiej stracie. Dlatego prosimy – pomóżcie nam wesprzeć jej dziadków w codzienności, którą nagle musieli udźwignąć - prosi o wsparcie Aleksandra Bogonos.
Pomóc można, klikając w link: https://www.siepomaga.pl/michalinka-stracila-mame-i-tatepomozmy-jej-dziadkom-uniesc-codziennosc
Zbiórka prowadzona jest po to, by:
- wesprzeć dziadków Michalinki w opiece i wychowaniu
- zapewnić ciągłość terapii słuchu i mowy
- pomóc w organizacji życia po stracie obojga rodziców
- dać tej rodzinie realne wsparcie w najtrudniejszym czasie












