Poniedziałek, 23 listopada
Imieniny: Adeli, Klementyny
Czytających: 2948
Zalogowanych: 0
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

Paweł Orfin odnosi się do remontu ulicy 11 Listopada

Wiadomości: Wałbrzych
Czwartek, 28 marca 2013, 10:51
Aktualizacja: 22:49
Autor: red
Fot. PAW
Na swoim blogu Paweł Orfin postanowił odnieść się do remontu ulicy 11 Listopada, który to remont budzi wśród mieszkańców Wałbrzycha wiele emocji.

wpis z http://pawelorfin.blogspot.com

„W końcu rozpoczęto remont drugiej części ulicy 11 listopada. Choć sam już nie wiem czy remont rozpoczął się 27.03 czy trzy miesiące wcześniej... Już w grudniu zdarto przecież asfalt pomiędzy pl. Górnika a Biedronką. No ale niespodziewanie spadł śnieg i nie można było prowadzić prac. Dalej zresztą na tym odcinku nic się nie dzieje...

Przetarg dotyczący remontu 11 Listopada z dnia 11.05.2012 r wygrała wrocławska spółka za ok 10 mln zł, proponując najniższą cenę. Umowę zawarto 6 sierpnia 2012, według SIWZ określając termin wykonania na 15.12.2012r. Czy to znaczy, że nagięto fakty i tak naprawdę zapłacono już w grudniu za prace, które się nie zakończyły? Dlatego za wszelką cenę trzeba było zdjąć nawierzchnię asfaltową na części drogi?

Szkoda, że nikt nie raczył poinformować Wałbrzyszan o zamiarze zamknięcia ul. 11 Listopada. Konferencję informującą o tym zwołano w piątek 22 marca, czyli jeden dzień roboczy przed planowanym wyłączeniem z ruchu. Nikt nie wpadł na to by informację wypuścić kilka tygodni wcześniej, by ludzie zwyczajnie mogli się przygotować do tego. By przedsiębiorcy mogli planować swoją pracę. Nikt nie raczył nawet przygotować informacji np. w formie plakatów i rozwiesić w popularnych miejscach. Nikt też nie raczył skonsultować z mieszkańcami pomysłu jednostronnego ruchu na jednej z głównych ulic Wałbrzycha. Przecież KTOŚ decyzję podjął za nich. Nikt nie liczy się z utrudnieniami dla mieszkańców i przedsiębiorców. Przez zaledwie kilka dni zauważyliśmy drastyczny spadek klientów w naszej firmie. Ciężko się dziwić, skoro aby do nas dojechać od Starego Zdroju, Białego Kamienia, Piaskowej Góry czy Podzamcza trzeba zrobić objazd przez pl. Grunwaldzki i dołożyć przynajmniej 10 km... Tyle samo kilka razy dziennie nadkładają nasi serwisanci wracając od klientów. Czy ktoś pomyślał o wymiernych stratach, które poniosą firmy wskutek zamknięcia ul. 11 Listopada?

Ciekaw jestem kto wpadł na ten szalony pomysł, by zamknąć tak duży odcinek ul. 11 Listopada. Czy za tym stoi pan Piękny, z hukiem za niegospodarność zwolniony ze stanowiska dyrektora? Przynajmniej to on, a nie dyrektor Rogiński uczestniczył w konferencji.

Pomysł jednokierunkowej ul. 11 Listopada jest w mojej ocenie idiotyczny. Ta ulica jest na tyle szeroka, że ruch w obie strony z powodzeniem może odbywać się cały czas. Odcinek 11 Listopada od pl. Górnika do Noworudzkiej nie musiał być zamykany i ruch odbywał się ciągle w obie strony. Rozkopany od trzech miesięcy odcinek również jest nadal dwukierunkowy – czyli w grudniu można było się zmieścić na mniejszym fragmencie drogi? Uważam, że jeśli nawet miejscowo byłaby potrzeba ograniczenia drogi do jednego pasa – należałoby wprowadzić ruch „wahadłowy” sterowany sygnalizacją świetlną.

Jaki jest efekt na dzień dzisiejszy? Z głównej drogi wojewódzkiej zrobiono drogę jednokierunkową, zmuszając w ten sposób do objazdu przez centrum miasta. Spowodowało to gigantyczne korki. Czy taki był cel? Czy wszyscy mieszkańcy muszą dotkliwie odczuwać remont ul. 11 Listopada? Nie ważne jak – ważne, że się mówi? Jeszcze bardziej zwiększyły się też korki na pl. Tuwima, bo kierowcy objeżdżając zamkniętą ulicę Świdnicką mają teraz jeszcze większe problemy próbując wjechać na ul. Mickiewicza.

Zrozumiałbym miejscowe małe „wahadełka” na ul. 11 Listopada. To spowodowało by o wiele mniejsze korki niż obecnie. Wystarczyło np. skierować na objazd tranzyt – pojazdy powyżej 3,5 tony, a mieszkańcom umożliwić w miarę normalny powrót do domu. W obecnej sytuacji pomogła by proteza w postaci obustronnego ruchu remontowanej ulicy pomiędzy Pocztową a Batorego. Dzięki temu mieszkańcy Starego Zdroju i Nowego Miasta mogliby korzystając z powyższych dróg ominąć plac Grunwaldzki nie powiększając zatorów. Innym pomysłem jest zrobienie we fragmencie ul. Chrobrego drogą dwukierunkową – aby przez nią i ul. Czerwonego Krzyża skierować ruch na Nowe Miasto i odkorkować pl. Grunwaldzki. No ale... teraz to możemy sobie wymyślać... Jeśli ktoś nie robił konsultacji, to znaczy że nie interesuje go zdanie Wałbrzyszan.

Dodam, że nie neguje samego remontu – jest bardzo potrzebny. Nie zgadzam się ze sposobem prowadzenia tej inwestycji.

Mam propozycję dla włodarzy naszego miasta. Jeśli dojdzie już do remontu ulicy Wrocławskiej też koniecznie ograniczcie ruch do jednego kierunku – koniecznie w kierunku Świdnicy, Wrocławia... żeby ludzie bez problemu mogli wyjechać, bo wracać już chyba niedługo nie będzie do czego...

pozdrawiam,
Paweł Orfin”

Czytaj również

Komentarze (49) Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2020 Highlander's Group