reklamy
Sobota, 19 września
10°C Wałbrzych
CZYTAJ RÓWNIEŻ
112 Krewka 23-latka "w panterce" Kilometry Królowie wałbrzyskich i regionalnych ulic [17.09] Tragedie i dramaty Ciągnik z naczepą wjechał w budynek! [WIDEO] Aktualności Spór o starą cegielnię na linii kuria - ks. Langenfeld. Trwają czynności terenowe! Aktualności Strażnicy miejscy z nowymi uprawnieniami Kryminał Są zarzuty pobicia. Kolejni policjanci zawieszeni! Aktualności Olbrzymi pożar na terenie firmy produkcyjnej Kilometry Citroenem pod prąd. Za taki wybryk grożą surowe konsekwencje! Kryminał Wraca temat pałki teleskopowej. Prokuratura sprawdza, czy policjant przekroczył uprawnienia! Tragedie i dramaty Przerażający wypadek. Kierowca zginął na miejscu!
reklamy

Teatr – jubilat w kwiecie wieku

Audio

Czytaj na głos

Autor: Szela 2 min czytania Wałbrzych

Na budynku Teatru Dramatycznego zawisł gigantyczny baner z kopią “Bitwy pod Grunwaldem” Jana Matejki. Co to ma wspólnego z teatrem? Otóż 600 lat temu Polacy i Litwini rozprawili się pod Grunwaldem z Krzyżakami, 200 lat temu urodził się Fryderyk Chopin, a 45 lat temu, 23 listopada 1964 roku zainaugurował działalność Tea

reklamy

"Wałbrzyszek": Historia zatoczyła koło - na scenie znów zobaczymy "Zemstę"?
Danuta Marosz: Postanowiliśmy postawić kropkę nad i. Wracamy do "Zemsty" i będziemy wspominać twórców teatru, jego pierwszego dyrektora i zarazem reżysera "Zemsty", Bronisława Orlicza i zobaczymy, co się zmieniło.

"W": Czym się będą różnić obie "Zemsty"?
D. M.: Różnice będą zauważalne, choć chcemy też nawiązać do tej pierwszej "Zemsty", przy pomocy zdjęć, programu. Ale jednocześnie otrzymamy całkiem nową jakość. Reżyseruje Weronika Szczawińska, młoda, kreatywna artystka. Zmienił się świat i postrzeganie sztuki. Ale jesteśmy wierni tekstowi i duch pierwotnego spektaklu z pewnością będzie nam towarzyszył.

"W": Jest też zabawa "Zemstą". W programie znalazł się spektakl, inspirowany komedią Fredry.
D.M.: Ogłosiliśmy konkurs na sztukę w klimacie "Zemsty". Zgłosiło się pięciu dramaturgów, jury wybrało propozycję Małgorzaty Sikorskiej-Miszczuk "Madonna". Pokażemy ją w formie czytanej. Jeśli się spodoba widowni, wejdzie na afisz. Pozostałe sztuki będzie można przeczytać w specjalnym, jubileuszowym wydawnictwie.

"W": Kamienie milowe w historii teatru, Pani zdaniem?
D. M.: Uważam, że było ich wiele, a wiązały się przede wszystkim z osobowością dyrektorów. Wałbrzyszanie na pewno pamiętają "Mistrza i Małgorzatę" oraz "Kartotekę" wystawione za czasów Marczewskiego. "Uciekła mi przepióreczka" - to Adolf Chronicki. Wieloletnie szefowanie wałbrzyskiej scenie przez Wowo Bielickiego. Każdy z dyrektorów zostawił w teatrze cząstkę swojej duszy.

"W": Jak rysuje się przyszłość teatru?
D. M.: W świetlanych barwach! Wydaje mi się, że jesteśmy rozpoznawalni, wyraziści, ludzie widzą, że tu się pracuje wyobraźnią. Poruszamy ważne, społeczne tematy. Jeszcze dużo przed nami. Jesteśmy w kwiecie wieku, wiemy jak unikać zakrętów. Jesteśmy w mieście potrzebni.

"W" Czyli fajerwerki na jubileusz są usprawiedliwione?
D. M.: Tak, myślę, że fajerwerki się teatrowi należą. Zapraszamy wszystkich w czwartek wieczorem do teatru!

"W": Dziękuję za rozmowę.

Skomentuj

Komentarze są dostępne dla zalogowanych użytkowników.

Nie ma jeszcze komentarzy.

TikTokowa Jelonka