Czwartek, 3 grudnia
Imieniny: Franciszka, Ksawerego
Czytających: 1450
Zalogowanych: 0
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

Teatr – jubilat w kwiecie wieku

Wiadomości: Wałbrzych
Czwartek, 19 listopada 2009, 7:53
Aktualizacja: 7:57
Autor: Szela
Fot. Krzysztof Żarkowski
Na budynku Teatru Dramatycznego zawisł gigantyczny baner z kopią “Bitwy pod Grunwaldem” Jana Matejki. Co to ma wspólnego z teatrem? Otóż 600 lat temu Polacy i Litwini rozprawili się pod Grunwaldem z Krzyżakami, 200 lat temu urodził się Fryderyk Chopin, a 45 lat temu, 23 listopada 1964 roku zainaugurował działalność Teatr Dramatyczny w Wałbrzychu, wystawiając “Zemstę” Aleksandra Fredry. Ten sam, dobrze znany tekst, popłynie ze sceny w dniu jubileuszowych obchodów. “Wałbrzyszek” poprosił o garść wspomnień dyrektorkę teatru, Danutę Marosz.

"Wałbrzyszek": Historia zatoczyła koło - na scenie znów zobaczymy "Zemstę"?
Danuta Marosz: Postanowiliśmy postawić kropkę nad i. Wracamy do "Zemsty" i będziemy wspominać twórców teatru, jego pierwszego dyrektora i zarazem reżysera "Zemsty", Bronisława Orlicza i zobaczymy, co się zmieniło.

"W": Czym się będą różnić obie "Zemsty"?
D. M.: Różnice będą zauważalne, choć chcemy też nawiązać do tej pierwszej "Zemsty", przy pomocy zdjęć, programu. Ale jednocześnie otrzymamy całkiem nową jakość. Reżyseruje Weronika Szczawińska, młoda, kreatywna artystka. Zmienił się świat i postrzeganie sztuki. Ale jesteśmy wierni tekstowi i duch pierwotnego spektaklu z pewnością będzie nam towarzyszył.

"W": Jest też zabawa "Zemstą". W programie znalazł się spektakl, inspirowany komedią Fredry.
D.M.: Ogłosiliśmy konkurs na sztukę w klimacie "Zemsty". Zgłosiło się pięciu dramaturgów, jury wybrało propozycję Małgorzaty Sikorskiej-Miszczuk "Madonna". Pokażemy ją w formie czytanej. Jeśli się spodoba widowni, wejdzie na afisz. Pozostałe sztuki będzie można przeczytać w specjalnym, jubileuszowym wydawnictwie.

"W": Kamienie milowe w historii teatru, Pani zdaniem?
D. M.: Uważam, że było ich wiele, a wiązały się przede wszystkim z osobowością dyrektorów. Wałbrzyszanie na pewno pamiętają "Mistrza i Małgorzatę" oraz "Kartotekę" wystawione za czasów Marczewskiego. "Uciekła mi przepióreczka" - to Adolf Chronicki. Wieloletnie szefowanie wałbrzyskiej scenie przez Wowo Bielickiego. Każdy z dyrektorów zostawił w teatrze cząstkę swojej duszy.

"W": Jak rysuje się przyszłość teatru?
D. M.: W świetlanych barwach! Wydaje mi się, że jesteśmy rozpoznawalni, wyraziści, ludzie widzą, że tu się pracuje wyobraźnią. Poruszamy ważne, społeczne tematy. Jeszcze dużo przed nami. Jesteśmy w kwiecie wieku, wiemy jak unikać zakrętów. Jesteśmy w mieście potrzebni.

"W" Czyli fajerwerki na jubileusz są usprawiedliwione?
D. M.: Tak, myślę, że fajerwerki się teatrowi należą. Zapraszamy wszystkich w czwartek wieczorem do teatru!

"W": Dziękuję za rozmowę.

Czytaj również

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2020 Highlander's Group