Sobota, 24 lipca
Imieniny: Kingi, Krystyny
Czytających: 2490
Zalogowanych: 0
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

Wałbrzych: Tomasz Dydo mówi pas

Wtorek, 11 lutego 2014, 7:25
Aktualizacja: Środa, 12 lutego 2014, 7:44
Autor: opr. PAW
Wałbrzych: Tomasz Dydo mówi pas
Fot. PAW
Jak poinformował nas Tomasz Dydo, który działał na rzecz utrzymywania połączeń dalekobieżnych dla Wałbrzycha i okolic, zrezygnował z kontynuowania działalności w tej sprawie.

To dzięki m.in. działaniom Pana Tomasza prowadzonym oddzielnie jak i w Komitecie Obrony Dolnośląskich Linii Kolejowych, Wałbrzych zyskał nowe atrakcyjne połączenia dalekobieżne, jak również zostały przywrócone wcześniej zlikwidowane kursy.

Przykładem takiej postawy była walka prowadzona w 2009 roku o utrzymanie w stałym kursowaniu pociągu TLK Karkonosze relacji Szklarska Poręba Górna/Jelenia Góra/ Warszawa Wschodnia. Następnie była walka o pociąg relacji z Krakowa do Jeleniej Góry przez Wałbrzych i kilka innych kursów.

Tomasz Dydo mówi, że robił wszystko, co było w jego mocy, aby miasto zyskało jak najwięcej.
- Nie tylko chodziło o zapewnienie połączeń dalekobieżnych dla siebie - jak wiele razy usłyszałem od jednego z pracowników wałbrzyskiego urzędu miejskiego - ale o przywrócenie świetności temu miastu. Inwestorzy oraz ludzie, którzy chcieliby osiedlić się w Wałbrzychu, rozważali także i kwestię komunikacyjną – mówi Tomasz Dydo. - Każdy teraz patrzy pod kątem jak najlepszych rozwiązań dla siebie. Nikt nie przyjdzie tam, gdzie nie ma żadnych perspektyw. Co prawda miasto ogromny potencjał ma, ale jeśli się tego nie wykorzysta, nie można mówić o dalszych pozytywnych działaniach na rzecz polepszenia bytu.

Dydo swą decyzję o zaprzestaniu kontynuowania walki o dalekobieżne połączenia argumentuje m.in. tym, że od lipca ubiegłego roku znikają kolejne połączenia. Wałbrzych do tej pory stracił większość połączeń dalekobieżnych autobusowych takich jak: Warszawa, Zakopane, czy Lublin. Zostały nieliczne. Do Zielonej Góry i Przemyśla oraz kolejowe do Warszawy, Gdyni czy Olsztyna.
- Od lipca 2013 roku nie mieszkam już w Wałbrzychu, a co za tym idzie moja działalność dla tego miasta nie ma już jakiegokolwiek sensu. Ponadto, gdy działałem na rzecz usprawnienia komunikacji w Wałbrzychu słyszałem również słowa zniechęcające mnie do dalszego działania. Nie to jednak spowodowało moją rezygnację. Tak jak już wspomniałem, nie jestem mieszkańcem tego miasta, a to właśnie tym ludziom powinno najbardziej zależeć na jego przyszłości. Teraz mają okazję wykazać się te osoby, które najwięcej miały do powiedzenia, a nie robiły nic – tłumaczy Dydo.

Czytaj również

Komentarze (10) Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2021 Highlander's Group