Czwartek, 26 listopada
Imieniny: Konrada, Sylwestra
Czytających: 2900
Zalogowanych: 0
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

U Romów bez zmian

Wiadomości: Wałbrzych
Czwartek, 8 kwietnia 2010, 8:19
Aktualizacja: 13:42
Autor: Sven
Romowie obchodzą dzisiaj swoje święto
Fot. red
8 kwietnia przypada Międzynarodowy Dzień Romów. Został ustanowiony w 1971 lub1990 roku, czyli co najmniej dwadzieścia lat temu. Ustanowienie tego dnia miało na celu zwrócenie uwagi na wciąż trudną i wymagającą pomocy sytuację Romów.

Według Centrum Monitoringu Unii Europejskiej o rasizmie i ksenofobii wygląda ona następująco: „W Europie Romowie pozostają grupą najłatwiej poddającą się dyskryminacji. Nasze badania pokazują, że spotykają się zarówno z rasowo motywowaną przemocą jak i z dyskryminacją w dostępie do edukacji, opieki zdrowotnej, zatrudnienia i mieszkania w wielu krajach członkowskich U”.
Centrum zachęca kraje członkowskie do wysiłków w zwalczaniu rasizmu i wykluczenia społecznego Romów. Bardziej żwawe wdrażanie odpowiednio pomysłowych polityk i wszechstronne podejście w ich tworzeniu są konieczne, aby osiągnąć trwałą poprawę ich sytuacji w Europie.

W Polsce mamy do czynienia z czterema romskimi szczepami: Polscy Cyganie Nizinni – polska Roma, Polscy Cyganie Wyżynni, Kełderasza i Lowari. Różnią się dialektami i obyczajowością, podejściem do pracy i nauki, sami siebie dzielą na lepszych i gorszych. Łączy ich wzajemna niechęć oraz wspólny los narzucony przez władze PRL-u w 1964 roku – zakaz wędrówek i życia w taborach. Co prawda jeszcze przez kilkanaście lat można było spotkać na bocznych drogach pojedyncze wozy lub małe tabory aż w końcu Maryla Rodowicz ogłosiła, że „Dziś prawdziwych Cyganów już nie ma.” Stałe osiedlenie, całkowicie nie pasujące do odwiecznych zwyczajów i trybu życia, zdegenerowało społeczności romskie. Władze PRL-u uważały, że zatrudnienie Cyganów w państwowych zakładach pracy, wymuszenie realizowania obowiązku szkolnego i obowiązku meldunkowego spowoduje ich stopniową asymilację. Oczywiście część Romów przestawiła się na nowy sposób życia. Zdobyli wykształcenie, zbudowali domy, zajęli się biznesem lub po prostu pracują. Nie stanowią jednak jednolitej społeczności powiązanej wspólnym językiem, obyczajami i solidaryzmem w działaniu.

W Wałbrzychu mamy do czynienia z polską Romą. Osiedlono ich w naszym mieście ze względu na jego przemysłowy charakter i możliwości zatrudnienia. Jednakże ta grupa Romów nie szczególnie garnęła się do pracy. Taki stan pozostał do dzisiaj, mimo całkowitej zmiany ustroju i systemu gospodarczego. Wałbrzyscy Romowie w dalszym ciągu nie dbają o wykształcenie dzieci, które naukę często kończą na szkole podstawowej. Co prawda w szkołach z reguły nie mają problemów adaptacyjnych i nie odstają poziomem intelektualnym. Problemem są stare nawyki, zaniedbania i wzorce umacniane w domu. Często zamiast przebywać w szkole, uczą się żebrać na ulicy albo po domach. Dzieje się to niestety za namową rodziców, przez co praca szkoły idzie często na marne. W wielu przypadkach roszczeniowe podejście do życia zagłuszyło w tych ludziach jakiekolwiek ambicje.

Liczba Romów w Wałbrzychu nie jest dokładnie znana. Podobno w ciągu ostatniego roku dojechała z innych miast bliżej nieokreślona ich liczba. Są rozproszeni w kilku dzielnicach. Dzieci chodzą do dziewięciu podstawówek i trzech gimnazjów. Pomagają im Asystenci Edukacji Romskiej i Nauczyciele Wspomagający. Szkoły ze swej strony robią co mogą w ramach swoich skromnych możliwości. Istnieją skierowane do Romów programy unijne w ramach PO Kapitał Ludzki. Prawo unijne i polskie reguluje sprawy mniejszości narodowych i etnicznych. Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji przeznacza na potrzeby Romów określone pieniądze. Tak na marginesie, na 2010 rok nie zostały przyznane Wałbrzychowi pieniądze na realizację projektu „Już nie boję się dentysty” choć wiadomo, że opieka medyczna i higiena stoją u Romów na zastraszająco niskim poziomie. W mieście są co prawda realizowane projekty na rzecz społeczności romskiej, ale z rozmowy z ich przedstawicielami wynika, że nie wszyscy wiedzieli o istnieniu takiej możliwości.

Najgorsze jest jednak to, że sami Romowie w większości nie chcą integracji, nie chcą uczestniczyć w życiu miasta, umacniając swoją pozycję na marginesie. Co więcej nie potrafią, jak na razie, dogadać się między sobą. A to jest podstawa, jeśli się chce zrobić coś wspólnie.

Czytaj również

Komentarze (3) Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2020 Highlander's Group