Poniedziałek, 26 października
Imieniny: Damiana, Lucjana
Czytających: 1821
Zalogowanych: 0
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

Wałbrzyszanin z historycznym awansem

Wiadomości: Kraj
Poniedziałek, 27 listopada 2017, 13:00
Aktualizacja: 13:01
Autor: PAW
Historyczny awans do elity w Mistrzostwach Europy w Curlingu 2017 stał się faktem. Polska reprezentacja zajęła 2. miejsce w Dywizji B i uzyskała pierwszy w historii awans do Dywizji A (Elity, 10 najlepszych zespołów Europy) w tej zimowej dyscyplinie olimpijskiej. Jednym z zawodników jest wałbrzyszanin Bartosz Łobaza, mieszkający obecnie we Wrocławiu.

W sobotę 25 listopada zakończyły się Mistrzostwa Europy w Curlingu rozgrywane w St. Gallen, w których nasza męska reprezentacja zdobywając srebro Dywizji B uzyskała historyczny awans do Dywizji A, czyli do grupy najlepszych 10 zespołów w Europie.

Drużyna grająca w składzie Borys Jasiecki (skip), Krzysztof Domin, Damian Cebula, Bartosz Łobaza i Konrad Stych uzyskała najlepszy wynik w historii, dzięki czemu w przyszłym roku pierwszy raz zobaczymy reprezentację Polski w Europejskiej Elicie.

W męskich rozgrywkach dywizji B ME, będącej zapleczem dywizji A (najlepszych 10 zespołów starego kontynentu), rywalizuje 16 zespołów podzielonych na dwie grupy. Biało-czerwoni spisali się wyśmienicie wygrywając 6 z rzędu spotkań w grupie (Walia 7-4, Litwa 10-7, Turcja 9-6, Słowenia 11-2, Dania 11-4, Francja7-5), przegrywając dopiero ostatni grupowy mecz z Czechami 5-8. Wychodząc z drugiego miejsca w grupie musieli rozegrać baraż o wejście do półfinału przeciwko drużynie Izraela, który udało się wygrać 5-4. Polska w półfinale zmierzyła się z Hiszpanią (pierwsze miejsce z drugiej grupy). Mecz od trzeciej partii, którą Polacy wygrali za 4 układał się po naszej myśli i zakończył się zwycięstwem 10-7 (–2, 0, 4, –1, 3, 1, –2, 2, –2, X). Awansując do finału nasza drużyna uzyskała już awans do przyszłorocznych Mistrzostw Europy Elity. W meczu o pierwsze miejsce Polacy przegrali jednak z Finlandią 3-8. Rywale rozegrali baraż o prawo występu w przyszłorocznych mistrzostwach świata w Las Vegas. Jednak górą wyszła z niego drużyna Włoch (8 miejsce Dywizji A).

Warto przypomnieć, że dla drużyny na co dzień reprezentującej Sopot Curling Club Wa ku’ta był to trzeci start w czempionacie starego kontynentu. W poprzednim starcie w Mistrzostwach Europy w 2016 uzyskała 5 miejsce w Dywizji B, który było również najlepszym wynikiem w .historii dotychczasowych startów. Wcześniej drużyna wystąpiła na ME w 2014 w Champery. Członkiem drużyny jest Bartosz Łobaza, który pochodzi z Wałbrzycha. Przygodę ze sportem zaczynał grając w piłkę w zespole Czarnych Wałbrzych. Na początku curlingowej kariery zdobył brąz pierwszych Mistrzostw Polski Juniorów z drużyna Karkonoskiego Klubu Curlingowego Piechowice „Wałbrzych. Jest absolwentem Politechniki Wrocławskiej i Akademi Wychowania Fizycznego we Wrocławiu. Przez kilka lat aktywnie działał w pionie sportu masowego w KS AZS Politechnika Wrocławska (aktualnie KS AZS Wratislavia). Aktualnie Bartosz pracuje i mieszka we Wrocławiu gdzie jest również trenerem piłki nożnej w szkółce piłkarskiej Forza Wrocław.
Na awans do europejskiej elity biało-czerwoni czekali 13 lat, od EURO 2004 w Sofii, kiedy to Polska drużyna pierwszy raz wystąpiła w Mistrzostwach Europy. Warto podkreślić, że Polska przez lata była najwyżej klasyfikowanym w Europie krajem nieposiadającym hali curlingowej (istnieją tylko pojedyncze tory przy lodowiskach). Pierwszy taki obiekt w naszym kraju powstaje, jako inwestycja prywatna, w Łodzi i zostanie oddany do użytku na początku 2018 roku. Tym większym zaskoczeniem dla europejskiego curlingu jest awans do Dywizji A drużyny, która najbliższą profesjonalną hale curlingową ma w Bratysławie albo w Pradze.
- Wynik który uzyskaliśmy jest rewelacyjny. Wiedzieliśmy, że z roku na rok jesteśmy coraz lepszą drużyną, ale awans cały czas był tylko marzeniem każdego polskiego curlera. Nam się udało. Teraz przed nami rok ciężkiej pracy, którą trzeba rozpocząć już dzisiaj by w 2018 o tej porze, móc się cieszyć grą z najlepszymi. Poziom Dywizji A jest dużo wyższy i wiemy, że przed nami dopiero najtrudniejsze wyzwanie. – podsumowuje Borys Jasiecki.

Czytaj również

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2020 Highlander's Group