Poniedziałek, 2 lutego
Imieniny: Marii, Miłosławy
Czytających: 4638
Zalogowanych: 0
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

Wałbrzych: Bank vs doradca kredytowy. Kto naprawdę gra w Twojej drużynie?

Poniedziałek, 2 lutego 2026, 12:58
Aktualizacja: 13:00
Autor: HOSSA Konsultacje Kredytowe
Wałbrzych: Bank vs doradca kredytowy. Kto naprawdę gra w Twojej drużynie?
Fot. HOSSA Konsultacje Kredytowe
Gdy stajesz przed decyzją o kredycie hipotecznym, a także konsumenckim czyli gotówkowym, wszystko wygląda dość niewinnie. Idziesz do banku, siadasz przy biurku, słyszysz konkretną ratę i często masz poczucie, że sprawa jest załatwiona.

W końcu bank to instytucja zaufania publicznego, a pracownik banku po drugiej stronie biurka wydaje się pomocny i kompetentny. Problem w tym, że w tej sytuacji rzadko zadajemy sobie jedno podstawowe pytanie: czy bank i doradca bankowy grają w tej samej drużynie co klient?

- Bank nie robi nic złego. Bank robi dokładnie to, do czego został powołany – sprzedaje własne produkty finansowe i dba o swój wynik. Doradca w banku działa w ramach jednej oferty, jednej tabeli opłat i jednego regulaminu. Nie porównuje rynku, nie pokazuje wad własnej oferty i nie powie, że kilka ulic dalej inny bank proponuje lepsze warunki. Nie dlatego, że chce kogoś oszukać, tylko dlatego, że nie taka jest jego rola - mówi Rafał Woźny z HOSSA Konsultacje Kredytowe.

Z punktu widzenia klienta zaczyna się jednak problem. Wielu ludzi wychodzi z banku z przekonaniem, że „sprawdzili ofertę” albo że „bank dał im najlepsze warunki”. W rzeczywistości sprawdzona została tylko jedna opcja. To trochę tak, jakby kupić samochód po obejrzeniu jednego modelu i uznać, że cały rynek wygląda dokładnie tak samo.

W tym miejscu pojawia się rola doradcy kredytowego. Dobry doradca nie reprezentuje jednego banku, tylko porusza się po całym rynku. Jego zadaniem nie jest sprzedanie kredytu konkretnego banku, ale dopasowanie rozwiązania do sytuacji klienta. Inne znaczenie mają tu dochody, inny poziom ryzyka, inny wkład własny, inny horyzont czasowy i inne plany życiowe. Kredyt, który na papierze wygląda dobrze, po kilku latach może okazać się kosztowny albo zwyczajnie niedopasowany.

Różnice między bankiem a doradcą najlepiej widać tam, gdzie klient sam nie zagląda. W zapisach umowy, w marży, w kosztach dodatkowych i w tym, co wydarzy się z ratą za kilka lat. Dwie oferty z podobną ratą początkową mogą w długim okresie oznaczać dziesiątki tysięcy złotych różnicy. Bank pokaże swoją propozycję. Doradca pokaże kilka scenariuszy i pozwoli wybrać świadomie.

Często powtarzanym argumentem jest przekonanie, że „w banku jest taniej”. To mit, który bierze się z braku porównania. Klient, który nie zestawi kilku ofert obok siebie, nie ma punktu odniesienia. Bierze pierwszą akceptowalną propozycję, podpisuje umowę i przez
kolejne lata spłaca kredyt, nie wiedząc, czy mógłby płacić mniej lub mieć większą stabilność.

Oczywiście są sytuacje, w których doradca kredytowy nie jest konieczny. Jeśli ktoś ma bardzo prostą sytuację, dużą wiedzę finansową, czas na analizę rynku i potrafi samodzielnie rozeznać warunki, może poradzić sobie sam. Problem w tym, że dla większości osób kredyt
hipoteczny to największa decyzja finansowa w życiu, podejmowana pod presją czasu i emocji. W takich warunkach łatwo o kosztowne uproszczenia.

Dlatego pytanie „bank czy doradca?” nie jest pytaniem o sympatie. To pytanie o interes. Bank zawsze gra po swojej stronie boiska. Doradca kredytowy –jest niezależny i doświadczony – gra po stronie klienta. Nie podejmuje decyzji za niego, ale daje mu pełen obraz sytuacji.

Dodatkowo, co jest bardzo istotne, nie pobiera od klienta wynagrodzenia, ponieważ zgodnie z prawem jest wynagradzany przez bank w którym kredyt zostanie udzielony.

Doradca pokazuje kilka najlepszych ofert bankowych, wskazuje różnice, porównuj koszty i pokazuje palcem ukryte przed klientem wady każdej oferty kredytowej. Doradcy zależy na zadowoleniu klienta, ponieważ tylko w takiej sytuacji taki klient będzie polecał go swoim
znajomym. To dość uczciwy układ prawda? Doradca składa wnioski kredytowe do kilku banków jednocześnie na wypadek gdyby w jednym banku sprawy się komplikowały, lub tez rozciągały się w czasie, co się tez zdarza, to drugi wniosek pozwala doprowadzić sprawę do szczęśliwego końca bez straty czasu, a to jest bardzo istotne w sytuacji gdy czas w umowie przedwstępnej zbliża się do końca.

Kredyt hipoteczny to zobowiązanie na 20–30 lat. To nie jest decyzja, którą warto podejmować, widząc tylko jeden wariant. Nawet jeśli ostatecznie wybór padnie na ofertę banku, do którego trafiliśmy na początku, dobrze mieć pewność, że była to decyzja świadoma, a nie przypadkowa. Bo w finansach, tak jak w sporcie, wygrywa ten, kto zna zasady gry i wie, w czyjej drużynie naprawdę gra.

Jeśli wiesz, że będziesz potrzebował kredytu teraz lub w najbliższej przyszłości

Zgłoś się do nas na bezpłatne konsultacje.

Rafał Woźny tel. 504 277 856

www.hossa-kredyty.pl

Twoja reakcja na artykuł?

0
0%
Cieszy
0
0%
Hahaha
0
0%
Nudzi
0
0%
Smuci
0
0%
Złości
0
0%
Przeraża

Ogłoszenia

Czytaj również

Komentarze (1)

Dodaj komentarz

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2026 Highlander's Group