Na jednej z ulic zauważono młodego mężczyznę w wieku około 25 lat, leżącego na jezdni. Z relacji świadków obecnych na miejscu zdarzenia wynikało, że mężczyzna nagle dostał drgawek, po czym upadł i stracił przytomność. Jak się później okazało, był to jego pierwszy dzień pracy. Strażnicy natychmiast przystąpili do oceny stanu poszkodowanego. W trakcie badania stwierdzili brak oddechu oraz brak wyczuwalnego tętna, a także wyraźną bladość powłok skórnych, co jednoznacznie wskazywało na nagłe zatrzymanie krążenia (NZK). Nie tracąc ani chwili, funkcjonariusze wezwali Zespół Ratownictwa Medycznego za pośrednictwem operatora numeru alarmowego, rozpoczęli resuscytację krążeniowo-oddechową (RKO), prowadzili uciski klatki piersiowej zgodnie z obowiązującymi procedurami pierwszej pomocy. Czynności ratunkowe były prowadzone nieprzerwanie aż do przyjazdu pogotowia ratunkowego, które przejęło dalsze działania medyczne. Strażnicy relacjonowali, że ratownicy medyczni kontynuowali zaawansowane czynności resuscytacyjne, podejmując próbę przywrócenia czynności życiowych poszkodowanego. Dzięki szybkiej reakcji, opanowaniu i właściwemu przygotowaniu strażników miejskich możliwe było natychmiastowe podjęcie działań ratujących życie jeszcze przed przybyciem służb medycznych. To kolejny przykład na to, jak ogromne znaczenie ma czas, właściwa ocena sytuacji oraz znajomość zasad udzielania pierwszej pomocy.












