Środa, 8 grudnia
Imieniny: Marii, Makarego
Czytających: 3788
Zalogowanych: 0
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

Wałbrzych: Mieszkańcy dzielnicy Rusinowa chcą, by miasto nie zabierało im rzeźb

Poniedziałek, 28 listopada 2016, 17:22
Aktualizacja: Wtorek, 29 listopada 2016, 11:42
Autor: PAW
Wałbrzych: Mieszkańcy dzielnicy Rusinowa chcą, by miasto nie zabierało im rzeźb
Fot. archiwum
Mieszkańcy dzielnicy Rusinowa protestują przeciwko, ich zdaniem, niesłusznej decyzji władz miasta, a dotyczącej usytuowania rzeźby "Kobiety", która z Parku Rusinowa zostanie przeniesiona na Rondo im. Wałbrzyskich Twórców przy ul. Wysockiego.

- W sobotę 26 listopada, w godzinach porannych, ekipa pracowników przyjechała do Parku Rusinowa i ustawiła drewniany szkielet wokół rzeźby "Kobiety" autorstwa Tadeusza Siekluckiego – alarmują mieszkańcy. - Rzeźba ta, podobnie jak pozostałe z terenu parku, stoi tam od 1976 roku i została stworzona na okoliczność wystawy rzeźb plenerowych.

Warto w tym miejscu wspomnieć, że Wałbrzyska Galeria Rzeźby Plenerowej składała się z blisko 50 rzeźb (część z nich zostało zniszczonych i nie dotrwały do naszych czasów), które mają 40 i więcej lat i są ustawione w różnych częściach naszego miasta. Inicjatorką przedsięwzięcia była wałbrzyska artystka Maria Bor.

Jak relacjonują mieszkańcy Rusionowa, szkielet ustawiono w celu transportu rzeźby w nowe miejsce. Będzie to Rondo im. Wałbrzyskich Twórców przy ul. Wysockiego.
- Wszystko odbyło się oczywiście po cichu, bez żadnych konsultacji społecznych z mieszkańcami czy kurator i inicjatorką wystawy – panią Marią Bor – mówi Monika Kot, mieszkanka dzielnicy.

Sama Maria Bor uważa, że mieszkańcy mają sporo racji, bowiem przez 40 lat rzeźba stała w tym miejscu i nikt się nią nie interesował, a samorząd jej nie konserwował. Kurator obawia się, że w trakcie takich przenosin, rzeźba może ulec uszkodzeniu, bowiem ma swoje lata. Mieszkańcy natomiast nie kryją niezadowolenia i mówią wprost: - Jesteśmy wściekli. Nie rozumiemy tej decyzji. Ta rzeźba jest elementem krajobrazu, integralną częścią tego parku, lokalną atrakcją. To miejsce stanowi naszą tożsamość – mówią.

Arkadiusz Grudzień z wałbrzyskiego ratusza uspokaja.
- Mamy w planach renowację rzeźb, które są zaniedbane i zapomniane – mówi Grudzień. - Rzeźby stoją w parku i niewiele osób ma okazję je podziwiać. My chcemy lepiej je wyeksponować, a rondo przy Starej Kopalni jest do tego idealnym miejscem.

Zdaniem Arkadiusza Grudnia, w przenosinach rzeźby z jednego miejsca na inne nie ma nic dziwnego, bowiem podobnie było choćby z rzeźbą panny z fontanny, która z placu Magistrackiego została przeniesiona w okolicę Aqua Zdroju oraz z rzeźbą "Harpie", która spod Teatru Dramatycznego została przestawiona pod siedzibę ZUS-u.
- Przy okazji przenosin, rzeźby są odnawiane, restaurowane – tłumaczy Grudzień. - To jest zasób miasta i uważamy, że taka decyzja spowoduje większą dostępność do tych dzieł. Nie chcemy wywoływać żadnego konfliktu, przyjmujemy argumenty mieszkańców, ale mamy nadzieję, że zrozumieją oni naszą decyzję.

Mieszkańcy jednak nie przyjmują takiej argumentacji.
- Stawianie tej rzeźby na rondzie jawi nam się jako kompletny bezsens. Jak sama nazwa ronda wskazuje, przecież istnieją w Wałbrzychu artyści zdolni wykonać odpowiednia pracę uwieńczającą rondo. Dlaczego polityka władz miasta zawsze musi uderzać w tę dzielnicę? - pytają niezadowolone osoby z dzielnicy Rusinowa.

Samorząd nie wyklucza, że w przyszłości również kilka innych rzeźb z tego parku znajdzie miejsce w innych dzielnicach Wałbrzycha, a mieszkańcy mają olbrzymi żal do władz miasta i uważają, że ich dzielnica jest traktowana po macoszemu.
- Już tutaj zlikwidowano szkołę, zamknięto jedyny w mieście odkryty basen, nie widać żadnych inwestycji, a teraz zabiera się rzeźby z naszego parku, by postawić je w innych częściach miasta – mówią z żalem w głosie mieszkańcy.

Czytaj również

Komentarze (39) Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2021 Highlander's Group