Jorden Duffy świetnie wszedł w to spotkanie i głównie dzięki niemu goście mieli siedem punktów przewagi. Później różnica rosła po trójce Sama Hinesa. Straty szybko starali się odrabiać Tauras Jogela wraz z Lovellem Cabbilem. Chico Carter oraz Aigars Skele utrzymali jednak prowadzenie Słupszczan - po 10 minutach było 24:26. Zaraz na początku drugiej kwarty Cabbil dawał już przewagę gospodarzom. Dobry fragment w wykonaniu Dominika Wilczka ponownie zmieniał sytuację. Mecz był wyrównany, a w dodatku obie strony prezentowały ofensywną koszykówkę. Ostatecznie dzięki Carterowi pierwsza połowa zakończyła się wynikiem 53:57.
Dwie trójki Jordena Duffy’ego zaraz po przerwie dawały 10 punktów przewagi ekipie trenera Ivicy Skelina. Lovell Cabbil i Maciej Bojanowski pozwalali gospodarzom na nawiązanie rywalizacji. Jednak po późniejszych dwóch akcjach z rzędu w wykonaniu Erala Penna Słupszczanie byli już lepsi nawet o 14 punktów! Straty zmniejszył jeszcze Avery Anderson - po 30 minutach było 71:80. W czwartej kwarcie niewiele się zmieniało, bo przyjezdni całkowicie kontrolowali wydarzenia na parkiecie - ciągle ważnym zawodnikiem był Duffy, a świetnie radził sobie też Szymon Tomczak. Ostatecznie Energa Czarni zwyciężyli 107:90.
Górnik Zamek Książ Wałbrzych - Energa Czarni Słupsk 90-107 (24-26, 29-31, 18-23, 19-27)
Górnik: Cabbil 20 (4 zbiórki, 5 asyst), Kulka 17, Anderson 16 (4 asysty), Wyka 12 (10 zbiórek), Taylor 9 (4 zbiórki), Jogela 8 (4 zbiórki), Bojanowski 7, Łapeta 1.
Źródło: PLK Orlen Basket Liga












