Zgłaszający nie pozostał obojętny i wyjął psa ze zasypanej śniegiem przestrzeni i tymczasowo zabezpieczył go na klatce schodowej. Na miejsce natychmiast skierowany został eko patrol Straży Miejskiej. Funkcjonariusze potwierdzili zgłoszenie i zastali czarnego pieska o wadze około 10 kilogramów, skrajnie wyziębionego, w bardzo złym stanie ogólnym.
Strażnicy natychmiast przystąpili do udzielania pomocy. Zwierzę zostało ogrzane, owinięte w ciepłe koce oraz koc termiczny. Ze względu na jego stan podjęto decyzję o pilnym przewiezieniu psa do przychodni weterynaryjnej. W radiowozie włączono ogrzewanie i już w trakcie transportu zauważalna była pierwsza, delikatna poprawa stanu zwierzęcia. Po dotarciu do lecznicy piesek został przejęty przez lekarza weterynarii, który fachowo zajął się jego ogrzewaniem i dalszą pomocą. Z każdą chwilą było wyraźnie widać, że zwierzę wraca do życia.
Warto podkreślić, że pies miał obrożę oraz smycz, co może wskazywać, że posiada właściciela. Wszystko jednak świadczy o tym, że przez dłuższy czas przebywał na silnym mrozie, schowany w zaspie śnieżnej być może nawet przez całą noc.












