Czwartek, 24 czerwca
Imieniny: Jana, Danuty
Czytających: 2176
Zalogowanych: 0
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

Wałbrzych: Czy Sobięcin zostanie pozbawiony szkół?

Środa, 4 stycznia 2012, 20:49
Aktualizacja: Czwartek, 5 stycznia 2012, 12:36
Autor: PAW
Wałbrzych: Czy Sobięcin zostanie pozbawiony szkół?
Fot. PAW
Dziś prezydent Roman Szełemej i jego najbliżsi współpracownicy spotkali się mieszkańcami Sobięcina zainteresowanymi dalszymi losami PSP nr 17.

Po spotkaniach na Poniatowie, w dzielnicy Rusinowa oraz w Śródmieściu, dziś przyszedł czas na spotkanie z rodzicami, nauczycielami zainteresowanymi dalszym losem PSP nr 17 w wałbrzyskiej dzielnicy Sobięcin.

Standardowo spotkanie rozpoczęło się od wyjaśnień i genezy pomysłu likwidacji 6 wałbrzyskich szkół. Prezydent Roman Szełemej, jego zastępca Zygmunt Nowaczyk (autor projektu nowej sieci szkół w Wałbrzychu), Joanna Dobrowolska-Bielecka, odpowiadająca w UM za wydział oświaty oraz skarbnik Robert Hadaś starali się przekonać zebranych (było ich około 150), że likwidacja PSP nr 17 na wałbrzyskim Sobięcinie nie wiąże się w żaden sposób z wykluczeniem i izolowaniem tej dzielnicy.
- Przez 7 lat nikt nie miał odwagi zająć się problemami wałbrzyskiej oświaty. Te problemy narastały i my teraz z pełną odpowiedzialnością chcemy te problemy rozwiązać – mówi Szełemej. – Przychodząc do Ratusza wiedziałem, że czasem będę musiał podejmować niepopularne decyzje i ta jest jedną z nich.

Zygmunt Nowaczyk powtórzył po raz kolejny, że baza szkolna w mieście jest nazbyt rozbudowana w stosunku do liczby uczniów i stąd konieczność likwidacji niektórych placówek oświatowych. Joanna Dobrowolska-Bielecka za pomocą wykresów i tabelek zaprezentowała przyczyny planowanej redukcji liczby szkół. Zgodnie z planowanymi zmianami, uczniowie z PSP nr 17 mają być przeniesieni do PSP nr 2 w dzielnicy Biały Kamień. W PSP nr 17 uczy się obecnie 255 dzieci. Ten pomysł jednak u wielu rodziców budzi niepokój.
- Jak mamy puścić kilkuletnie dzieci do szkoły oddalonej o kilka kilometrów. Kto zagwarantuje nam, że nasze dzieci bezpiecznie wrócą ze szkoły? – pytali zdenerwowani rodzice.

W prezentacji multimedialnej pojawiła się m.in. suma 500 tysięcy złotych, która ma być przeznaczona na dowóz dzieci do szkół oraz opiekę nad nimi w czasie dowozu. Dotyczy to oczywiście dowozu wszystkich dzieci z likwidowanych szkół. Warto wspomnieć, że wczoraj na spotkaniu w PSP nr 12, mowa była tylko o 300 tysiącach złotych na dowóz. O opiece nad dziećmi w czasie dowożenia do szkół nawet nikt nie wspomniał. Według wstępnych wyliczeń, przeniesienie PSP nr 17 do PSP nr 2 da roczne oszczędności w wysokości 770 tys. zł.

Posłanka Anna Zalewska po raz kolejny poddała w wątpliwość wyliczenia i sens przeprowadzania reformy w takim stylu i w takim trybie.
- Żeby reforma oświaty w danym mieście została dobrze przeprowadzona, należy nad nią popracować co najmniej rok, a nie dwa miesiące – uważa Zalewska. – Trzeba dokładnie przeanalizować wszystkie możliwości i dopiero wtedy podjąć racjonalne decyzje.
Według posłanki, bezpłatne dojazdy dzieci do szkół to zwykłe mrzonki. Ponadto Anna Zalewska jest pewna, że likwidacja dwóch szkół w dzielnicy Sobięcin będzie się wiązać ze zniknięciem kilkudziesięciu dzieci z tej dzielnicy z systemu oświaty, a spowodowane to będzie tym, że dzieci te nie będą dojeżdżać do szkół w innych dzielnicach, głównie ze względu na ograniczone możliwości finansowe rodziców.
- Szansę na utrzymanie tych szkół widzę w tym, by rodzice docierali osobiście do radnych i wywierali na nich presję. Radni muszą liczyć się z wolą swoich wyborców i nie podejmować decyzji narzuconych z góry – mówi Zalewska.

Następnie Społeczny Komitet Obrony PSP nr 17 przedstawił osiągnięcia i walory szkoły oraz argumenty, które miały przemówić do radnych i osób, które przygotowały reformę wałbrzyskiej oświaty. Przedstawiciele komitetu zaproponowali kilka rozwiązań, które miałyby w ich zamyśle doprowadzić do pozostawienia PSP nr 17 w niezmienionym kształcie (przeniesienie do placówki PSP nr 17 siedziby Rady Wspólnoty Samorządowej Sobięcin-Gaj, utworzenie oddziału przedszkolnego, utworzenie świetlicy środowiskowej). Takie zabiegi miałyby doprowadzić do wypełnienia pustych sal, a to argument, który bardzo często jest przytaczany przez prezydenta i jego współpracowników jako czynnik decydujący o likwidacji poszczególnych placówek.

Zaprezentowane propozycje nie zrobiły większego wrażenia na prezydencie Szełemeju, który nie zgadza się ze stwierdzeniem, że miasto likwidując szkoły, doprowadza do izolowania dzielnicy.
- Tu powstanie żłobek, odnowiony zostanie park – mówi Szełemej. – Zresztą jasno trzeba sobie powiedzieć, że w Sobięcinie sytuacja wyglada tak jak wygląda, a część winy ponoszą za ten stan rzeczy sami mieszkańcy tej dzielnicy.
Zdaniem prezydenta, zaniedbania w tej dzielnicy to spuścizna wielu lat. Alicja Rosiak z kolei uważa, że w takim razie trzeba rozliczyć tych, którzy doprowadzili do sytuacji, w jakiej znalazła się ta dzielnica, a nie karać zamknięciem szkół mieszkańców.
- Galeria Victoria wszystkiego nie załatwi. Ci ludzie potrzebują wsparcia – mówi Alicja Rosiak.

Wtórował jej inny radny, Cezary Kuriata, który jest pewien, że likwidacja szkół w Sobięcinie zwiększy i tak dużą już patologię.
- Bieda kumuluje patologię – mówi Kuriata. – Likwidacja tych szkół tę patologię jeszcze powiększy, ale widzę, że nikt nie wziął tego pod uwagę, że szkoły dla tych dzieci są często jedynym miejscem spotkań i możliwości rozwoju.

Z sali padały różne pomysły, by uratować placówkę. Nad jednym warto się chyba naprawdę zastanowić. Mowa o możliwości połączenia PSP nr 17 z PG nr 4. Obie szkoły są przeznaczone do likwidacji. Obie placówki znajdują się w dzielnicy Sobięcin. Propozycje z sali, by połączyć te placówki i utworzyć Zespół Szkól nie są chyba irracjonalne. Prezydent i jego współpracownicy obiecali pochylić się nad tą propozycją.

Podczas spotkania 68 rodziców podpisało się pod wnioskiem, który mówi, że w razie likwidacji PSP nr 17 na Sobięcinie, rodzice przeniosą swoje dzieci do szkoły w Boguszowie-Gorcach.
- Zrobimy tak, bo dojazd jest znacznie lepiej zorganizowany, a miasto straci w ten sposób subwencję na nasze dzieci – argumentowali rodzice.

Radni WWS-u i PiS-u, którzy byli obecni na tym spotkaniu zapewnili po raz kolejny, że zagłosują przeciwko planowanej likwidacji 6 wałbrzyskich szkół. Ich trud może się jednak okazać daremny, jeśli mająca większość w Radzie Miasta, koalicja PO-SLD zagłosuje za pomysłem likwidacji. Na spotkaniach widać również radnych z koalicji, ale czy wezmą oni argumenty lokalnych społeczności pod uwagę, czy też zagłosują za projektem oszczędnościowym, dowiemy się już podczas najbliższej styczniowej sesji Rady Miasta.

Czytaj również

Komentarze (58) Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2021 Highlander's Group