Środa, 28 października
Imieniny: Szymona, Tadeusza
Czytających: 2300
Zalogowanych: 0
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

Koszykarze Górnika rozmontowali Rudę Śląską

Wiadomości: Przemyśl
Piątek, 11 kwietnia 2014, 17:41
Aktualizacja: Sobota, 12 kwietnia 2014, 19:05
Autor: PAW
Fot. red
Koszykarze wałbrzyskiego Górnika rozegrali dziś pierwszy mecz w turnieju barażowym o wejście do II ligi. Rywalem biało–niebieskich była ekipa Pogoni Ruda Śląska. Wałbrzyszanie nie pozostawili swoim rywalom złudzeń i wygrali 76–59, robiąc tym samym pierwszy krok do awansu.

Wałbrzyszanie wyszli pierwszą piątką z Myślakiem, Glapińskim, Józefowiczem, Stochmiałkiem i Niedźwiedzkim.

Początek meczu był bardzo nerwowy. Pierwsze punkty dla wałbrzyszan w tym spotkaniu zdobył Józefowicz, a za chwilę dwa kolejne dorzucił Myślak po asyście Glapińskiego. W ekipie rywali najbardziej obawialiśmy się doświadczonego Morawca, który ma za sobą wiele sezonów spędzonych na parkietach ekstraklasy. W początkowych minutach bardzo aktywny był Glapiński i to jego najczęściej faulowali gracze Pogoni. Po 4 minutach gry nasi prowadzili 7-4. Kolejne minuty to świetna postawa Piotra Niedźwiedzkiego, który dwoił się i troił pod koszami. Wysocy zawodnicy Rudy Śląskiej nie potrafili powstrzymać naszego środkowego. Na niespełna 3 minuty przed końcem pierwszej kwarty nasi prowadzili 19-8, a 10 punktów z tego dorobku było autorstwem Niedźwiedzkiego. W zespole naszego rywala bardzo trudny do upilnowania był Adam Wilkin, który zanotował w pierwszej ćwiartce 7 punktów. Dzięki skutecznemu rzutowi za 3 punkty na 1 sekundę przed końcem pierwszej kwarty wałbrzyszanie prowadzili po 10 minutach 27-11. Warto podkreślić, że w tym okresie podopieczni Arkadiusza Chlebdy grali na 80 procentowej skuteczności rzutów za 2 punkty.

Druga kwarta zaczęła się od niecelnych rzutów z obu stron. W naszym zespole niemoc przełamał skutecznym osobistym Iwański, a za chwilę kolejną trójką popisał się Glapiński. Trener Chlebda zaczął rotować składem i na parkiecie pojawili się Ratajczak i Borzemski. I to właśnie Borzemski zdobył kolejne 4 punkty dla naszej ekipy, a kolejnymi kapitalnymi asystami zadziwiał kibiców Glapiński. W połowie drugiej kwarty Górnik prowadził 37-19. Drużyna z Górnego Śląska zupełnie nie potrafiła sobie w tym okresie poradzić z agresywną defensywą wałbrzyszan, a nasi spokojnie punktowali z rzutów osobistych i stale zwiększali dystans. W ekipie Pogoni starał się jak mógł Tomasz Stankala, ale był osamotniony w gonieniu wyniku, tym bardziej, że Górnicy punktowali zarówno spod kosza jak i z rzutów z dystansu. Trener rywali brał przerwy na żądanie, lecz niewiele to zmieniło i po trafieniach Myślaka i Stochmiałka Górnik prowadził po 20 minutach już 51-23.

Po pierwszej połowie w ekipie Pogoni trudno było doszukiwać się pozytywów. Jedynie kilka ciepłych słów można powiedzieć o Stankale i Wiklinie, a zupełnie zawodził Morawiec. W Górniku nie zawodzili ci, na których liczyliśmy najbardziej, a więc Niedźwiedzki (14 pkt., 6 zbiórek) oraz Glapiński (11 pkt., 7 asyst), ale dobrze grali także pozostali.

Trzecia kwarta to znów świetny początek dla wałbrzyszan i skuteczny rzut niezawodnego Niedźwiedzkiego, a to oznaczało 30 punktów przewagi biało-niebieskich i w tym momencie chyba nikt z kibiców Przemyślu nie miał wątpliwości, że w tym meczu zwycięzcą może być jeden zespół. W trzeciej ćwiartce wiele ochoty do gry w Górniku przejawiał Myślak, który był widoczny i w obronie i w ataku. Już po trzech minutach trener Chlebda zdjął z boiska Niedźwiedzkiego i dał naszemu „wieżowcowi” odpocząć, a na parkiet wszedł Iwański. W tej kwarcie wreszcie za trzy punkty trafił Morawiec, który wcześniej fatalnie pudłował. Po 25 minutach gry nasi prowadzili 59-30. W kolejnych minutach rozluźnieni Górnicy oddali kilka niecelnych rzutów i popełnili kilka strat, ale nie zaważyło to na wyniku, bowiem Ruda Śląska już wcześniej zrezygnowała z walki o triumf w tym meczu. Przy stanie 63-32 trener Pogoni wziął kolejny czas. I to przyniosło wreszcie efektu w postaci lepszej gry. W końcówce tej części meczu skutecznością błysnął Przemysław Tomecki, który trafił dwukrotnie za trzy punkty, a po kolejnej trójce Roberta Sgodzaja zespół z Rudy Śląskiej zniwelował stratę na koniec kwarty do 23 punktów (42-65).

Ostatnie 10 minut obie drużyny zaczęły od nerwowych, niepotrzebnych strat i niecelnych rzutów. Przez dwie minuty wynik nie uległ zmianie. Wreszcie niemoc przełamał Glapiński, ale rywal odpowiedział dwoma celnymi trójkami. Sytuację jednak szybko uspokoił celnym rzutem Niedźwiedzki, któremu znów asystował Glapiński. Na 6 minut przed końcem meczu Górnik prowadził 70-49. W końcowych minutach gracze z Rudy Śląskiej oddawali wiele rzutów, chcąc choć w części zniwelować tę różnicę, ale piłka rzadko lądowała w koszu. Trener Chlebda wpuścił w ostatnich minutach na plac gry Maryniaka i ten szybko odpłacił się celnym rzutem. Pogoń powalczyła w ostatnich akcjach i ostatecznie przegrała z Górnikiem różnicą 17 punktów (59-76)

W drugiej połowie wałbrzyszanie zagrali słabiej, ale wynikało to bardziej z faktu, że już do przerwy wyraźnie prowadzili i zapewnili sobie zwycięstwo w tym spotkaniu niż z tego, że zagrali słabo. Mimo że Pogoń nieco odrobiła straty, to zwycięstwo Glapińskiego i kolegów nawet przez moment nie było zagrożone.

W ekipie Pogoni najwięcej punktów zdobył Stankala – 12, a Wilkin dorzucił 11. W ekipie biało-niebieskich Niedźwiedzki zdobył 20 punktów i miał 9 zbiórek, Glapiński do 14 punktów dołożył 9 asyst, dorobek Stochmiałka to 8 punktów i 5 zbiórek, a Iwańskiego to 7 punktów i 7 zbiórek, natomiast Myślaka to aż 15 punktów i 4 asysty.

Jeśli chodzi o statystyki zespołowe to w rzutach z gry Górnik miał blisko 52 procent skuteczności, a Pogoń zaledwie 36 procent. Za dwa punkty nasi trafiali na 66 procentowej skuteczności, a rywale na poziomie 40 procent. Gorzej wyglądają statystyki rzutów za trzy punkty. Tu bowiem Pogoń miała 30 procentową skuteczność, a my zaledwie 19 procentową (trafiliśmy 3 z 16 trójek). W rzutach osobistych wałbrzyszanie mogą się pochwalić 85 procentową skutecznością, natomiast przeciwnik z Rudy Śląskiej tylko 62 procentową. W zbiórkach wygraliśmy 36-32, a w asystach 20-15, odnotowaliśmy 19 strat przy 18 Pogoni, mieliśmy 4 bloki, a rywal 3 oraz 9 przechwytów przy 6 przeciwnika.

Górnik Wałbrzych – Pogoń Ruda Śląska 76-59 (27-11, 24-12, 14-19, 11-17)

Górnik: Niedźwiedzki 20, Myślak 15, Glapiński 14, Stochmiałek 8, Iwański 7, Józefowicz 6, Borzemski 4, Maryniak 2, Karwik 0, Ratajczak 0, Narnicki 0.

Czytaj również

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2020 Highlander's Group