Rywale zwyciężyli w trzech setach (17:25, 15:25, 21:25), pokazując doświadczenie i jakość, które od lat pozwalają im meldować się w turniejach finałowych. Choć wynik wskazuje na wyraźną porażkę, w drugim i trzecim secie mieliśmy swoje momenty i próbowaliśmy nawiązać walkę. Niestety, w kluczowych fragmentach meczu goście byli poza naszym zasięgiem. MVP został wybrany Rafał Pawlak z WKS Wieluń.
Trener Radosław Nowak po meczu:
„WKS Wieluń był poza naszym zasięgiem. Nie bez powodu piastuje pierwsze miejsce w naszej grupie i od wielu lat znajduje się w turnieju finałowym. Ciężko było złapać punkt zaczepienia, choć mieliśmy swoje momenty w tym meczu, zwłaszcza w środku drugiego i trzeciego seta. Zagraliśmy w bardzo okrojonym składzie, walczymy z kontuzjami i chorobami, które nas nie oszczędzają w ostatnich dniach. Trudno było o optymalne warunki treningowe w tym tygodniu, czego efektem jest wynik 0:3 – choć ten mecz, kolokwialnie mówiąc, był wliczony w koszta. Od poniedziałku przygotowujemy się już w komplecie do arcyważnego meczu wyjazdowego z WKS Sobieski Żagań.”












