Wtorek, 24 listopada
Imieniny: Flory, Jana, Emmy
Czytających: 4177
Zalogowanych: 0
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

Podsumowanie roku w wałbrzyskiej polityce. Część pierwsza

Wiadomości: Wałbrzych
Niedziela, 1 stycznia 2012, 21:20
Aktualizacja: 21:24
Autor: Sven
Fot. użyczone
Rok 2011 na pewno zapisze się w historii Wałbrzycha natłokiem, w większości niechlubnych, wydarzeń politycznych. Prezentujemy wybór najważniejszych wydarzeń politycznych minionego roku.

Styczeń.

Na 2011 roku cieniem położyły się listopadowe i grudniowe wybory samorządowe 2010 roku w naszym mieście. Kupowanie głosów i słynna rozmowa Longina Rosiaka z Romanem Ludwiczukiem, którą ten pierwszy nagrał i opublikował spowodowały, że o Wałbrzychu mówiła cała Polska, niestety tylko źle.

3 stycznia Gazeta Wyborcza zamieściła zapis rozmowy Roberta S. z prezesem WZWiK. Jasno z niej wynika, że w Wałbrzychu proceder kupowania głosów odbywał się na szeroką skalę. Pierwsza część rozmowy, do której dotarli dziennikarze Gazety Wyborczej, jest niewyraźna, ale z drugiej części dialogu można łatwo odczytać intencje rozmawiających ze sobąosób.Więcej...http://wyborcza.pl/1,75248,8894770,Walbrzyska_Watergate.html#ixzz19xsSd3ZD

Również 3 stycznia odbyła się pod ratuszem manifestacja pod hasłem „Wałbrzych to nie Białoruś”. - Ta pikieta pokazuje, że nie ma zgody na wygrywanie wyborów w wyniku zorganizowanej działalności przestępczej. Ten proceder narastał w Wałbrzychu od lat, a jego kulminacja nastąpiła w dwudziestą rocznicę odrodzenia samorządności w Polsce. Jeżeli ten proceder okaże się skuteczny, a winni nie zostaną ukarani, do tej pory tak właśnie jest, to może się to rozlać na cały kraj. Nie zgadzamy się na fasadową demokrację – wyjaśniał powód zorganizowania pikiety Patryk Wild.

Tego samego dnia Piotr Kruczkowski wydał oświadczenie, w którym odniósł się do faktu, że jego konkurenci domagali się jego rezygnacji z funkcji prezydenta miasta. Pisał miedzy innymi: „Żenujący jest publiczny spektakl, w którym pod płaszczykiem walki o demokrację, toczy się gra polityczna przegranych kandydatów. Wykorzystując media prowadzą własną kampanię, ferują wyroki i dążą do powtórzenia wyborów. Od początku stałem na stanowisku, że sprawę powinni rozstrzygnąć nie politycy, lecz powołane do tego niezależne organy państwa”.

4 stycznia swoje oświadczenie opublikował także posądzany o wyborczą korupcję Stefanos Ewangeliu. Stanowczo zaprzeczył jakoby kupował głosy w trakcie jesiennych wyborów samorządowych: „…Stanowczo oświadczam, że nie brałem udziału i nie zlecałem nikomu kupowania głosów w wyborach, które odbyły się 21 listopada i 5 grudnia 2010 roku”.

Tego samego dnia rozpoczął się proces przed świdnickim Sądem Okręgowym w sprawie wniosku złożonego przez komitet Patryka Wilda, a dotyczącego unieważnienia wyborów samorządowych w Wałbrzychu,
Ukazał się także kolejny artykuł o korupcji wyborczej w Wałbrzychu, w którym cytowano stenogram z przesłuchania w prokuraturze osób podejrzanych o udział w procederze. Wiceszef sejmowego klubu PO Jarosław Gowin powiedział Gazecie Wyborczej : „W świetle tych stenogramów działacze PO, którzy są w nich wymienieni, powinni natychmiast zawiesić członkostwo w partii. Nie przesądzam o ich winie. Ale język ze stenogramów powoduje, że nie mam do tych ludzi zaufania”.
5 stycznia w Gazeta Wrocławska podała, że nagranie rozmowy Rosiaka z Ludwiczukiem było manipulowane. Do informacji odniósł się Longin Rosiak: „- Na pewno nikt w te materiały nie ingerował. Ktoś już powiedział, że aby manipulować w takim nagraniu, musiałbym mieć studio nagrań Madonny. Rozmowa z Ludwiczukiem jest oryginalna. Na razie spokojnie czekam na decyzję prokuratury. Jeżeli z opinii prokuratury będzie wynikało, że nagranie było manipulowane, to będę w szoku. Jednak na pewno nie odpuszczę tej sprawy do końca. Ludwiczuk nie jest żadnym moim kolegą. To, co mówi jest jego linią obrony. To jest człowiek bezwzględny, który zrobi wszystko, aby się oczyścić. Jednak nie oczyści się, bo prawda jest inna”.
W sprawie powtórzenia wyborów głos zabrał także radny Prawa i Sprawiedliwości Giovanni Roman, który zaapelował do prezydenta Kruczkowskiego: „Mając na uwadze niepodważalne prawa demokracji zwracam się do Pana z prośbą o podjęcie niezbędnych działań w celu powtórzenia wyborów na Prezydenta Miasta Wałbrzycha, do Rady Miejskiej Wałbrzycha i do Rady Powiatu Wałbrzyskiego. Wartości, które Pan głosi, pomogą Panu w podjęciu tej decyzji i wierzę, że w powtórzonych wyborach zdobędzie Pan mandat Prezydenta Miasta Wałbrzycha i że zatriumfują prawa demokracji”.
12 stycznia Sąd Okręgowy w Świdnicy odrzucił wniosek „Nowoczesnego Wałbrzycha” i Patryka Wilda o unieważnienie wyborów samorządowych w Wałbrzychu.
19 stycznia rada miasta bez najmniejszych kontrowersji i dyskusji powołana została Miejska Komisja Referendalna. W jej skład weszło osiem osób. Paweł Orfin, Krzysztof Klimaszewski, Aleksandra Makowska – Prochera i Zbigniew Holka reprezentują inicjatorów referendum. Beata Mazurek, Marek Pałosz, Agnieszka Woźnicka i Krzysztof Fila reprezentują Urząd Miasta. Zadaniem komisji jest przygotowanie, przeprowadzenie i ogłoszenie wyników głosowania.

20 stycznia w Wałbrzychu odbyła się konferencja prasowa, w której wzięli udział: członek Zarządu Stowarzyszenia Ruch Poparcia Palikota Wincenty Elsner, tworzący struktury Ruchu Poparcia w powiecie kłodzkim Bartłomiej Wolski, Adam Kołodziej – pełnomocnik RP na okręg wałbrzyski oraz Daniel Chuszcz - siła sprawcza wielu działań organizacyjnych, w przeszłości działacz Unii Pracy i Unii Wolności. Zapowiedziano stworzenie silnych struktur i walkę o mandaty poselskie w tegorocznych wyborach parlamentarnych.

Luty

7 lutego zażalenie do Sądu Administracyjnego we Wrocławiu złożył w poniedziałek Ryszard Skorupski, reprezentujący Patryka Wilda oraz wyborca Jacek Grabowski. Wnioskodawcy wnieśli o „uchylenie postanowienia Sądu Okręgowego w Świdnicy z dnia 12 stycznia 2011 roku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania przez sąd I instancji celem uzupełnienia postępowania dowodowego w znacznej części o dowody wskazane przez Wnioskodawców we wnioskach dowodowych z dnia 15 grudnia 2010 r. oraz 30 grudnia 2010 roku.”
13 lutego odbyło się w Wałbrzychu referendum. Frekwencja wyniosła 18,76 %. Głosowanie byłoby wiążące, gdyby do urn poszło więcej niż 30 % uprawnionych. Mieszkańcom miasta postawiono trzy pytania:

1. Czy jesteś za wprowadzeniem dopłat z budżetu miasta do stawek taryfy wody i ścieków obowiązującej na terenie Wałbrzycha w latach 2011 - 2012 dla odbiorców z grupy gospodarstw domowych w kwocie (brutto) 1,30 zł do m3 wody i 1 zł do m3 ścieków oraz 10 zł do abonamentu miesięcznego

2. Czy jesteś za wprowadzeniem na terenie Wałbrzycha:
- zakazu lokalizacji składowisk odpadów inne niż komunalne,
- zakazu lokalizacji zakładów i instalacji przetwórstwa lub utylizacji innych niż komunalne odpadów niebezpiecznych, za wyjątkiem instalacji zlokalizowanych w miejscu powstania odpadów.

3. Czy jesteś za wprowadzeniem na drogach gminnych Wałbrzycha zakazu poruszania się pojazdów ciężarowych o masie całkowitej przekraczającej 5 ton, przewożącej odpady inne niż komunalne, będące substancjami niebezpiecznymi.

18 lutego Piotr Kruczkowski zaapelował do Grzegorza Schetyny o rozwiązanie struktur Platformy Obywatelskiej w Wałbrzychu. Sprawa ma związek z aferą korupcyjną w trakcie wyborów samorządowych.
20 lutego działacze Prawa i Sprawiedliwości zarządali, by prezydent Piotr Kruczkowski podał się dobrowolnie do dymisji. W innym razie będą dążyć do zwołania referendum w tej sprawie.

23 lutego przewodniczący WZWiK Stefanos Ewangielu wydał oświadczenie, w którym nie przyznaje się do zarzutów stawianych mu przez prokuraturę. Prokuratura Okręgowa w Świdnicy postawiła przewodniczącemu WZWiK Stefanosowi Ewangielu zarzut brania udziału w procederze kupowania głosów podczas wyborów samorządowych w Wałbrzychu w 2010 roku.

25 lutego Andrzej Zibrow złożył aplikację na stanowisko Przewodniczącego Zarządu WZWiK.

28 lutego Stefanos Ewangielu został odwołany z funkcji przedstawiciela Rady Miasta Wałbrzycha w WZWiK przez radę miasta.
Tego samego dnia Stowarzyszenie „Nowoczesny Wałbrzych” zaapelowało do rady miasta oraz do prezydenta Kruczkowskiego o zrzeczenie się swoich funkcji i doprowadzenie do ponownych wyborów.

Marzec

2 marca Longin Rosiak i Ryszard Nowak złożyli w wałbrzyskiej prokuraturze zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa przez prezydenta Piotra Kruczkowskiego oraz jego współpracowników.
– Sprawa dotyczy karnych odsetek, które Gmina Wałbrzych musi spłacać Agencji Nieruchomości Rolnych we Wrocławiu. Gdyby nie brak kompetencji, niegospodarność i bałaganiarstwo, które panowało w Ratuszu, wałbrzyszanie nie musieliby teraz tracić blisko 2 300 000 złotych. Nie mieliśmy innego wyjścia jak złożyć doniesienie do prokuratury, ponieważ ta sprawa była badana przez Komisję Rewizyjną Rady Miasta pod koniec ubiegłego roku, ale dziwnym trafem rozeszła się po kościach – wyjaśniał Longin Rosiak.

5 marca radna powiatowa Monika Wybraniec wydała oświadczenie w związku z zarzutami postawionymi jej mężowi Wojciechowi W. w sprawie korupcji podczas wyborów samorządowych w Wałbrzychu w 2010 roku. Zaprzeczyła jakoby brała jakikolwiek udział w korupcji wyborczej.

7 marca do sądu udał się Andrzej Zibrow. Powód wizyty wyjaśniał w sposób następujący: „W dniu 02 marca 2011r. powziąłem informację, iż na posiedzeniu Zgromadzenia członków Wałbrzyskiego Związku Wodociągów i Kanalizacji, które miało miejsce 28 lutego 2011r. w swojej wypowiedzi, która została upubliczniona w programie informacyjnym Telewizja Twoja, naruszył Pan moje dobra osobiste. Cytuję „pisma pana Andrzeja Zibrowa, który przedstawia tutaj swoją kandydaturę na prezesa zgromadzenia, pozwólcie Państwo, że ja wezmę na siebie trud sprawdzenia tych danych, które tutaj są, dlatego że posiadam informację, ale nie chcę jej w tej chwili upubliczniać, bo nie mam potwierdzenia, że nie wszystkie dane tu zawarte są prawdziwe”.

29 marca Sąd Apelacyjny we Wrocławiu skierował do ponownego rozpatrzenia wniosek Patryka Wilda o powtórzenie wyborów samorządowych w Wałbrzychu. W rozmowie z nami Patryk Wild stwierdził, że decyzja sądu w Świdnicy była niesłuszna w świetle przedstawionych dowodów.
- Sąd nie dopuszczając (w mojej opinii bezpodstawnie) naszych dowodów popełnił po prostu błąd, który zaskutkował złamaniem "świętej" (przynajmniej w cywilizowanym ustawodawstwie) reguły równości stron sporu. Sąd powołał się przy tym na rozstrzygnięcie innego sądu, które nie dotyczyło analogicznej sprawy. Dlaczego tak postąpił ? To pytanie, na które nie potrafię odpowiedzieć - zakończył radny sejmiku dolnośląskiego.
W ten sposób zakończył się pierwszy kwartał 2011 roku w wałbrzyskiej polityce. W następnych dniach przypomnimy kolejne wydarzenia.

Ogłoszenia

Czytaj również

Komentarze (1) Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2020 Highlander's Group