Środa, 25 listopada
Imieniny: Katarzyny, Erazma
Czytających: 2791
Zalogowanych: 0
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

Chcą się odłączyć od Wałbrzyskiego Związku Wodociągów i Kanalizacji

Wiadomości: Wałbrzych/REGION
Piątek, 8 stycznia 2010, 7:36
Aktualizacja: 15:07
Autor: szela
Stefanos Ewangielu, Zdzisław Dobrowolski i Piotr Głąb
Fot. szela
Samorządy Mieroszowa, Czarnego Boru i Starych Bogaczowic nie chcą już należeć do Wałbrzyskiego Związku Wodociągów i Kanalizacji. Na spotkaniu, do którego doszło z inicjatywy dziennikarza Radia Wrocław, Filipa Marczyńskiego, szefowie gmin oświadczyli, że korzyści z przynależności do WZWiK są znikome, a właściwie, to wcale ich nie ma.

- Jest bardzo pilna potrzeba skanalizowania Strugi i Lubomina, głównie po to, by chronić zbiornik wody pitnej w Dobromierzu. Nie możemy się doprosić żadnej inwestycji w tej sprawie. Gmina, będąc członkiem związku, sama inwestować nie może. Ludzie czują się oszukani - mówi wójt Starych Bogaczowic, Leszek Świętalski.

Na brak inwestycji narzeka też Mieroszów.
- Mamy bardzo złe doświadczenia we współpracy z WZWiK. Mimo to, przez wiele lat przekonywaliśmy kolejne Rady Miejskie, żeby nie rezygnować z przynależności do związku. Teraz zabrakło nam argumentów. Nie dość, że nie możemy się doprosić żadnych działań, to jeszcze nie otrzymujemy pieniędzy za dzierżawę naszych gruntów – wyjaśnia wiceburmistrz Mieroszowa Dorota Bekier.

Tylko wójt Czarnego Boru jako powód odejścia ze związku podaje zamiar wystąpienia o środki unijne na budowę kanalizacji.
- Jako gmina należąca do WZWiK nie możemy się starać o dotacje. Mamy gotową dokumentację, chcemy sami zbudować kolektory sanitarne – mówi Andrzej Chmielewski.

Przedstawiciele WZWiK, prezes Stefanos Ewangielu i zastępca dyrektora Zdzisław Dobrowolski, odpierali zarzuty. - Zawsze 30 procent budżetu związku było przeznaczane na inwestycje. To się zmieniło w momencie wejścia Polski do Unii Europejskiej. Pod naciskiem Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska przystąpiliśmy do projektu ISPA w celu uporządkowania gospodarki wodno-ściekowej. Kończymy pierwszy etap, a w tym roku rozpoczniemy kolejny. Faktem jest, że na realizacji projektu najbardziej skorzystają Świebodzice – wyjaśnia Zdzisław Dobrowolski.

Zastrzeżenia samorządowców budzi też statut związku.
- Ten dokument nie reprezentuje interesów gmin w sposób należyty – podkreśla wójt Leszek Świętalski.
- Mimo wszystko uważamy, że w interesie związku jest trwać razem, a jest to także działanie w interesie mieszkańców – wyjaśnia Stefanos Ewangielu.

Gminy, które chcą odejść, na razie podjęły uchwały intencyjne w tej sprawie. Ostateczna decyzja zapadnie nie wcześniej, niż za rok. Prezes WZWiK uważa, że uchwały mają wady prawne. Zadeklarował jednak dalsze rozmowy w sprawie utrzymania związku w obecnym kształcie.

Czytaj również

Komentarze (7) Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2020 Highlander's Group