• Czwartek, 20 czerwca 2019
  • Godz. 6:57
  • Imieniny: Bogny, Bogumiły, Diany, Florentyny
  • Czytających: 2283
  • Zalogowanych: 1
  • Niezalogowany | Zaloguj | Rejestracja

I liga koszykówki mężczyzn: Atut własnego boiska nie pomógł

Wiadomości: Wałbrzych
Sobota, 8 grudnia 2018, 9:52
Aktualizacja: 10:18
Autor: PAW
Fot. Robert Bajek
Koszykarze wałbrzyskiego Górnika rozegrali wczoraj jeden z najsłabszych meczów w tym sezonie I ligi i zdecydowanie ulegli u siebie Polonii Leszno.

Od początku spotkania stroną dyktującą warunki gry byli przyjezdni, którzy już po 2 minutach prowadzili 7-2. Nasza drużyna starała się utrzymywać kontakt punktowy, ale wychodziło jej to z miernym skutkiem. W 6. minucie po celnym rzucie Milczyńskiego goście prowadzili już różnicą 10 punktów (17-7). Kwartę celną trójką zakończył Glapiński ustalając jej wynik na 13-23.

Przez pięć minut drugiej ćwiartki niewiele się zmieniło. Polonia grała skoncentrowana, dawali o sobie znać bracia Sanny, a nasi nie potrafili odpowiedzieć zwłaszcza skuteczną grą w ofensywie i wynik wciąż przemawiał na korzyść przeciwnika (22-33). Po dwóch celnych trójkach (Ratajczak, Glapiński) zniwelowaliśmy straty do stanu 30-37, a po 20 minutach przegrywaliśmy 32-39, co pozwalało wierzyć, że biało-niebiescy są w stanie odwrócić losy pojedynku.

Nic bardziej mylnego. Rozsądnie grający goście cały czas utrzymywali bezpieczną przewagę (7-11 punktów). Wszelkie próby podopiecznych Marcina Radomskiego, by tę przewagę zmniejszyć kończyły się niepowodzeniem. Starał się bardzo najlepszy gracz wałbrzyszan Hubert Kruszczyński, który dwoma trójkami doprowadził do stanu 47-54. Za chwilę kolejne skuteczne akcje Górnika i mieliśmy wynik 50-54 w 28. minucie gry. Końcówka należała jednak zdecydowanie do przyjezdnych, którzy zdobyli 8 punktów z rzędu przy tym nie tracąc żadnego i po 30 minutach było 50-62.

W ostatniej ćwiartce oglądaliśmy bezradnych wałbrzyszan i grających na luzie rywali. Goście z minuty na minutę powiększali przewagę, a doświadczenie choćby Kamila Chanasa miało w tym spotkaniu niebagatelne znaczenie. Porażka 16 punktami (62-78) odzwierciedla to, co w całym meczu działo się na wałbrzyskim parkiecie.

Górnik Wałbrzych - Polonia Jamalex Leszno 62-78 (13-23, 19-16, 18-23, 12- 16)

Górnik: Kruszczyński 18 (9 zbiórek, 5 asyst), Glapiński 13, Ratajczak 12 (6 zbiórek), Niedźwiedzki 11, Spała 3 (7 asyst), Der 2, Wróbel 2 (8 zbiórek), Durski 1, Krzywdziński 0, Jeziorowski 0.

Twoja reakcja na artykuł?

1
10%
Cieszy
0
0%
Dziwi
0
0%
Nudzi
7
70%
Smuci
0
0%
Złości
2
20%
Przeraża

Ogłoszenia

Czytaj również

Komentarze (10) Dodaj komentarz

~Płetwa 8-12-2018 10:54
Nie jestem sam
~Romek Kredycik-Chwilówka 8-12-2018 12:45
Senator ile rzucił?? Gdzie dyrektor sportowy?? Kto daje kase na takie dziadostwo ??
~ON 77 8-12-2018 14:46
Jesli przez ponad polowe meczu w Górniku punktuje tylko 4 na 10 grających zawodników to o cym tu mowa ? Krzywdziński i Wróbel to cienie zawodników z poprzedniego sezonu. Widać 1 liga to za wysokie progi jak dla nich. Spała i Der nie wnoszą do zespołu tyle ile by od nich oczekiwano. Ot i cała prawda.
użytkownik facebook 8-12-2018 15:46
U siebie trzeba być Lwem !
użytkownik facebook 8-12-2018 20:33
Bylem niestety Leszno było lepsze niestety ale gramy dalej
~jebac slaska 8-12-2018 21:43
Szkoda kasy na takie mecze
~Płetwa 8-12-2018 21:59
Połowa składu do wymiany, zarząd też
~cześć 9-12-2018 0:44
Na kolana szmaty
~gracz Polonii 9-12-2018 9:22
Nie widział ktoś moich getrów?
~Asia 11-12-2018 18:43
W kosza też nie ma górnika ?

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2019 Highlander's Group