Lovell Cabbil doskonale rozpoczął ten mecz - dzięki jego ośmiu punktom to przyjezdni byli na prowadzeniu. Anwil rozkręcał się z minuty na minutę - pomagali w tym Nijal Pearson i Eric Lockett. Po rzucie AJ Slaughtera zbliżał się nawet na dwa punkty, ale na więcej rywale nie pozwolili. Dzięki zagraniu Ike’a Smitha po 10 minutach było 21:25. W drugiej kwarcie Górnik Zamek Książ dość szybko powiększył przewagę do 10 punktów po akcji Barreta Bensona. Włocławianie nie do końca byli w stanie na to odpowiedzieć. Po trójce Marca Garcii goście utrzymywali 10 punktów prowadzenia. Pierwsza połowa zakończyła się wynikiem 41:51.
Po przerwie zespół trenera Ronena Ginzburga zmniejszał straty - rozpoczął od serii 9:0 i po trafieniu Elvara Fridrikssona przegrywał tylko punktem. Później do remisu doprowadził Michał Michalak. Trójka Kacpra Borowskiego następnie dawała gospodarzom prowadzenie. Sytuacja była teraz bardzo zacięta. Ostatecznie dzięki trójce w kontrze Marca Garcii po 30 minutach było 70:73. W czwartej kwarcie ekipa trenera Andrzeja Adamka uciekał nawet na siedem punktów po akcji 2+1 Ike’a Smitha. Isaiah Mucius i AJ Slaughter walczyli, aby ich drużyna ciągle była w grze. Po kolejnej trójce byłego reprezentanta Polski zbliżyła się na zaledwie punkt. Po chwili Borowski dawał prowadzenie! W końcówce Slaughter trafił jeszcze jedna ważną trójkę, a spotkanie zakończył podobnym rzutem Michalak. Anwil wygrał 97:90!
Anwil Włocławek - Górnik Zamek Książ Wałbrzych 97-90 (21-25, 20-26, 29-22, 27-17)
Górnik: Smith 25 (10 zbiórek), Cabbil 13, Anderson 13, Wyka 11 (9 zbiórek), Garcia 9 (5 zbiórek), Benson 8, Łapeta 0, Marchewka 0.
Źródło: Orlen Basket Liga












